Hematyt jest zwany kamieniem wojowników. Jego nazwa pochodzi od greckiego słowa haema (haima), czyli krew. Już w starożytnym Babilonie był obowiązkowym ochronnym amuletem noszonym przez żołnierzy podczas wojen, a w średniowieczu przykładano na rany, by zatamować krwotok i przyspieszyć proces gojenia. Nazywany jest także kamieniem szczęścia, bo pozwala znosić trudne sytuacje życiowe.
Hematyt jest bardzo pomocny w niwelowaniu chorób układu krwionośnego i zaburzeń krwi, między innymi anemii. Pomaga w absorbcji żelaza i tworzeniu nowych czerwonych krwinek, stymuluje produkcję krwi w szpiku kostnym. Przyspiesza zrost kości po złamaniach i leczy stany zapalne.
Reguluje też nadciśnienie, zapobiega nadmiernym skurczom mięśni i przyspieszonemu pulsowi. Leczy choroby pęcherza i pomaga w dolegliwościach kręgosłupa.
Co więcej, można go także stosować jako eliksir na gorączkę. W ramach działań leczniczych zaleca się terapię z układem po jednym kamieniu na każdej czakrze, aby zrównoważyć przepływ energii. Hematyt przynosi również ulgę w bólach pleców, jeśli zostanie umieszczony wzdłuż kręgosłupa.
Jak na kamień wojowników przystało, daje nam siłę, odwagę, wytrzymałość i spokój, zwłaszcza w sytuacjach pełnych napięcia. Pomaga w aktywizowaniu ukrytych sił, byśmy mogli sprostać ze spokojem nawet największym wyzwaniom życia.