Rzeczywistość istnieje niezależnie od tego, czy opisujemy ją słowami i czy chcemy zwracać na nią uwagę. Trwa niezależnie od udziału naszych zmysłów i postrzegamy ją tylko z własnej, zawężonej osobistą percepcją, perspektywy. Ludzki umysł nie jest w stanie zrozumieć potęgi rzeczywistości. Ograniczył swoją świadomość do tego, że odgrywamy w niej główną rolę i jednocześnie jesteśmy mniej lub bardziej zależni od okoliczności przez nią narzuconych.
Czy jesteśmy środkiem całego wszechświata, kierując grą, w której inni biorą udział, czy też jedynie pionkiem w oficjalnej rozgrywce? Czy inni uczestnicy są odrębnymi, świadomymi istotami, czy też są to jedynie hologramy stworzone na potrzeby naszego scenariusza? Czy to, co obserwujemy, to tylko koncepcja wytworzona przez nasze umysły? W jaki sposób definiujemy rzeczywistość? Jak możemy ją zrozumieć? I przede wszystkim, czy rzeczywistość, którą dostrzegamy, jest... prawdziwa?