“Kropla krwi serca Matki Ziemi”, tak o rubinie mówi się na Wschodzie. Indianie nazywali go Ratnanayaka, władca kamieni szlachetnych. Hindusi nazywają go królem drogocennych kamieni i liderem spośród kamieni szlachetnych. Przyjęło się też nazywać go “kwiatem pośród kamieni”. W dawnych Chinach wojownicy zdobili swoje zbroje rubinami, wierząc że przyniesie im to szczęście, ochronę i siłę. Za to hindusi ofiarowywali rubiny Krisznie, wierząc że dzięki temu odrodzą się w kolejnym życiu jako cesarze. Od wieków Rubin uznawany jest za jeden z najpiękniejszych i najcenniejszych kamieni, przysługujących dawniej elitom społecznym. Co ten czerwony klejnot w sobie kryje? I jakie są jego właściwości?
Rubin kojarzony jest ze Słońcem, źródłem energii, autorytetu i mocy. Jego nazwa pochodzi z łaciny, od słowa rubeus, co znaczy czerwony. To jeden z najstarszych i najbardziej szanowanych i pożądanych kamieni szlachetnych. Jego wysoka trwałość, piękno, połysk widoczny z daleka, a jednocześnie rzadkość, sprawiają, że noszą go zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Na liście najtwardszych kamieni zajmuje drugie miejsce, zaraz za diamentem.
Niezwykle rzadko można znaleźć rubin powyżej 5, czy 10 karatów, stąd jest on niezwykle wyjątkowym kamieniem jubilerskim. Występuje w Pakistanie, na Sri Lance, Madgaskarze, w Kambodży, Indiach, Tajlandii, Kenii i Afganistanie.
Kamień ten dawniej występował nawet w Polsce. Znajdowano go w piaskach złotonośnych Dolnego Śląska, w okolicy Złotoryi, w pegmatytach koło Karpacza i w gnejsach izerskich. Tylko sobie wyobraźcie, jak pięknie byłoby wyjść na spacer po okolicy i móc natrafić na wysyp rubinów – niestety, od dawna na naszych ziemiach już nie występuje.